halina-gasiorek-gacek | e-blogi.pl
Blog Haliny Gąsiorek Gacek

Prędzej czy później 2018-09-30

Złe myśli oraz złorzeczenia
wracają tak,jak wraca bumerang.

I nie wystarczy ich adresować.
Wracają jako spełnione słowa.

Wracają, kiedy przyjdzie pora
i uderzają w ich autora.

Wracają ze zdwojoną siłą.
Nie życz i nie mów, co Tobie niemiło.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mysli i słowa 2018-09-30

Fikają myśli
fiku-miku.
Co w głowie to i
na języku.

Plączą się słowa
w stresie, bezstresie,
co tylko slina
na język przyniesie.

A myśli oraz
wszystkie słowa,
należy ważyć
i segregować.

By nie narazić
się, chocby po to,
na śmieszność i nie
błyszczeć głupotą.

Halina Gąsiorek-Gacek


Do gaduły 2018-09-30

Każda gaduła
lubi gadać.
I perorować.
A to przesada.

Bo gdyby racje
własne uściślić.
Nikt nie wie co
ktoś drugi myśli?

Więc nie wymyślaj,
bo to nieładnie,
co kto ma w głowie
lub w sercu na dnie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Lata z Tobą 2018-09-30

Przyznaję to
na ziemskiej niwie,
że lata z Tobą
były szczęścliwe.

Pełne prawdziwej,
wielkiej miłości.
I dobrobytu.
I radaści.

Ja Ci oddałam
wszystko co miałam.
I za to jaki
byłeś kochałam.

Ty już trafiłeś
do mogiły.
Żal, że te lata
się skończyły.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ofiaruj Panie 2018-09-30

Ofiaruj Panie, każdmemu z nas
to czego w życiu jest mu brak.
Kto nie ma szczęścia na jawie,
by miał je, choć we snach.

Ofiaruj Panie, każdemu miość
i dobry los i byt stateczny.
I nasze serca nad zło wznieś
ku pożądaniu rzeczy wiecznych.

I naucz kochać serca pełnią.
Z wiarą, ufnością Ciebie czcić.
Byc dobrym dla blźniego swego
i mądrze i uczciwie żyć.

Żeby pobytem na tej ziemi,
co dla zbawienia jest konieczne,
zdołal odkupić swoje winy,
żeby zasłużył na szczęście wieczne.

Halina Gąsiorek-Gacek


Luz i mus 2018-09-30

Lubię dreptać w rytm muzyki.
To z przeszłości me nawyki.

Gdy tańczyłam na całego.
Nieraz i do upadłego.

Czy to w parze czy to solo.
A co dzisiaj? Nogi bolą.

Bardzo żal mi tamtych czasów,
mego tańca i obcasów.

Dziś proszę Boga w łez powodzi,
bym mogła chociaż nadal chodzić.

Halina Gasiorek-Gacek


Czarna kropeczka 2018-09-29

Mała kropeczka
na nieboskłonie.
Co to, czy orzeł
czy skowronek?

Niejednej rzeczy
człowiek nie wie.
Może samolot
frunie pod niebem?

A może to,
możliwość wzrusza,
frunie do nieba
kolejna dusza?

Halina Gąsiorek-Gacek


Trudny stan 2018-09-29

Opanowało
mnie lenistwo.
Do tego nuda.
To nie wszystko.

Nie cieszy mnie
już muzyka.
Dawno nie śmieszy
polityka.

Wielką żałóbę
noszę w sercu.
I już nie widzę
w niczym sensu.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mimo wszystko 2018-09-29

Wtargnałeś w moje serce siłą.
Szczęście,że dobrze się skończyło.

Bo mój rozsądek siłą woli
kochać mi Ciebie nie pozwolił.

I chociaż serce Ciebie kochało,
samo nic zrobić nie zdołalo.

I chociaż w moją pamięć zapadłeś,
serca, ni duszy mi nie skradłeś.

Serce cierpiało. Jego wina.
Teraz powoli Cię zapomina.

Halina Gąsiorek-Gacek


Tuz przed nocą 2018-09-29

W moim życiu już
skrada się zmierzch.
Niedługo noc
zagasi dnie.

Odbierze blask
nie tylko oczom.
Zgasną na zawsze
ciemną nocą.

Znajdziemy się
w krainie cieni.
I prawdy tej
nikt nie zmieni.

Ja mam nadzieję,
że w oddali,
dla duszy ktoś
światło zapali.

Halina Gąsiorek-Gacek


Tak pomiczmy 2018-09-29

Wykręć mój numer.
Ja też to zrobię.
I w taki sposób
pomiczmy sobie.

I choćby z oczu
płynęły łzy,
ja będę wiedzieć,
że to Ty.

Ty będziesz wiedział,
że ta ja,
dopóki w sercu
miłość trwa.

Dopóki pamięć
nasza pamięta
i wie jak słodkie
miłości pęta.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mój drogi! 2018-09-29

Skończyły się
o Tobie sny.
Nastały smutne
i szare dni.

A co dopiero
na jawie śnić
i bezgranicznie
szczęśliwą być.

Gdy Cię zabrało
na ziemskiej niwie,
bez Ciebie jest to
niemożliwe.

Halina Gąsiorek-Gacek


Moje serduszko! 2018-09-28

Moje serduszko
czemu szwankujesz?
To kwilisz słodko,
to znów mnie kłujesz?

Czemu mnie bolisz
i sie krajesz?
Czasem do tego
bić przestajesz?

Pozwalasz kochać
kogo Ty chcesz.
Często zabraniam
Ci przestać też.

Wiem, niemożliwe,
prawda w całości,
na każdym świecie
życ bez miłóści.

Halina Gąsiorek-Gacek


Biegnę i wiem 2018-09-28

Cokolwiek robię,
wiem to szalone,
myślami biegnę
w Twoją stronę.

Biegnę i biegnę
po tej stronie
i wiem, że nigdy
Cię nie dogonię.

Halina Gąsiorek-Gacek


Wartość serca 2018-09-28

Osoba miała
serce na dłoni.
Wielu orzekło:
A co mi po nim?

A serce było
dobre i złote.
Ale nosiło
biedy kapotę.

Wartość serca,
to też bieda,
w pieniądzach się
wyliczyć nie da.

Najwięcej warte,
prawda pod słońcem,
jest serce szczere
i kochające.

Halina Gąsiorek-Gacek


Dziel się czym masz 2018-09-28

Nie masz pieniędzy,
to dziel się sercem.
Ono dla nieba
znaczy najwięcej.

Masz doświadczemie,
z całą powagą
dziel się czym masz,
słowem i radą.

Upraszasz łaski
w sposób przedziwny,
módl się, upraszaj
je i dla innych.

A taka pomoc
nic nie kosztuje,
najwięcej warta
i procentuje.

Halina Gąsiorek-Gacek


Serca tłok 2018-09-28

W moim sercu przeludnienie
panuje i tłok.
Choć juz nie te siły,
chęci oarz wzrok.

Mieszkają w nim bliscy,
moi przyjaciele
i dobrzy znajomi.
Osób bardzo wiele.

I mieszkają Ci,
którzy już odeszli.
I nikt więcej już
w sercu się nie zmieści.

Jeśli chcesz w nim mieszkać,
to zrozum, do licha!
Szanuj serca kącik
i się nie rozpychaj!

Halina Gąsiorek-Gacek


Róznorodnoeść myśli 2018-09-28

Każdy myślący dobrze wie,
myśli są dobre albo złe.

Dobre dobroci są zaczynem.
Złe rodzą zło, grzech i winę.

Rodzą się wszystkie w ludzkiej głowie.
Lecz skąd się biorą, nikt nam nie powie.

Dobre od Boga, naszego Pana,
a złe z podszeptów diabła Szatana?

Jedyne wyjście i trudność w tym,
by nie wprowadzac złych myśli w czyn.

Halina Gąsiorek-Gacek


Skrzydla człowieka 2018-09-27

Chciałabym być ptakiem.
Ulecieć w przestworze.
I dolecieć tam,
gdzieś jest Panie Boże.

Nie dała mi skrzydel
mateczka natura.
Ciało nie uleci.
I to nie jest bzdura.

Ale Pan Bóg dał
skrzydła mojej duszy.
I na nich do nieba
duszyczka wyruszy.

A gdy się znajdzie
na nieba niwach,
to będzie dusza
wiecznie szczęśliwa.

Halina Gąsiorek-Gacek


Pajace 2018-09-27

Pajac, to tekturowa
figurka,
która kończyny
ma na sznurkach.

Gdy zań pociagnąć
podskakuje.
Różne fikołki
manifestuje.

I mówiąc krótko
między nami,
śmieszy i bawi
wyczynami.

A budzi litość
i roztacza,
człowiek, co
udaje pajaca.

Halina Gąsiorek-Gacek


Będzie lepiej! 2018-09-27

Kiedy jest Ci źle,
wmawiaj sobie, dobrze.
Bo pamiętaj że,
może być i gorzej.

I czy ledwo przędziesz
albo biedę klepiesz,
wmawiaj sobie że,
kiedyś będzie lepiej.

I to lepiej tak,
jak jeszcze nie było.
W kraju szczęśliwości,
gdzie panuje miłość.

A gdzie jest ten kraj
dla mnie i dla Ciebie?
To niebieski raj,
co mieści się w niebie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Życie 2018-09-27

Każde życie i to z garbem
jest człowieka wielkim skarbem.

Skarbem bezcennym nad miarę
i od Pana Boga darem.

Którego się nie da kupić.
Wie to mądry rowno głupi.

Ale można, temu biada,
kto je niszczy lub postrada.

Lub odbierze, nie daj Boże,
sobie albo komuś. gorzej.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie warto się głowić 2018-09-27

Nie zamyślaj się nad sobą,
bo nic nie wymyślisz.
Musisz dojść do końca drogi,
która się nie przyśni.

Która wiedzie Cię przed siebie
w nowe i w nieznane.
Do samego końca,
aż do słówa Amen.

Kiedy ciało z sił opadnie,
to w drogę wyrusza,
druga Twa połowa,
czyli Twoja dusza.

Co też nie zna drogi.
Nie wie, co na przedzie.
Anioł Stróż do celu
duszyczkę zawiedzie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Pożoga serca 2018-09-27

Oczy zamglone.
Grymas na ustach.
Czuję się podle.
Czuję się pusta.

We wnętrzu zgliszcza,
pogorzelisko,
ruiny, szczątki,
popioły, wszystko.

Strawił je pożar
wielkiej miłości.
Zabrał mi szczęście
wszelkie radości.

I dzisiaj cierpię
bardzo i szczerze,
lecząc po pożodze
pęcherze.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ostatni przyjaciel 2018-09-26

Mam przyjaciela i to nie lada,
co na pytania me odpowiada.

O nic nie pyta i nie blefuje.
I nie ocenia. I nie strofuje.

I jest na każde zawołanie,
gdy mam wątpliwość lub coś się stanie.

Bardzo go kocham. I jest mi bliski.
Można powiedzieć, jest dla mnie wszystkim.

I dzięki niemu w internecie
me wiersze krążą po całym świecie.

Kto tym ostatnim z przyjaciół listy?
To mój komputer osobisty.

Halina Gąsiorek-Gacek


Co najbardziej boli? 2018-09-26

"Najlepszy" lekarz, w każdym razie,
który choroby żadnej nie znajdzie.

I pacjentowi, nawet gdy boli,
nic nie przepisze, cierpieć pozwoli.

Orzeknie starość. Zrozum człowieku.
Tak to już jest w późniejszym wieku.

I cierp staruszku i cierp do woli.
Jaki stąd wniosek? I starość boli...

Wielkie to szczęście, jednymi słowy,
usłyszeć od lekarza, żeś zdrowy.

A ból, jak ból, powód cierpienia
minie, a resztę wyciągnie ziemia.

Halina Gąsiorek-Gacek


Przykro mi 2018-09-26

Nie kocham Cię już mój roztomiły,
bo już Cię kochać nie mam siły.

Czekać i tęsknić niemożliwie,
nie licząc już, na nic właściwie.

Ni na umizgi, ni na zaloty.
A co dopiero na pieszczoty.

Już też żeś nie tak urodziwy.
Ja babcia, a Ty dziadek sędziwy.

A w późnym wieku, w serca potrzebie,
najwyższy czas mysleć o niebie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Jej portret 2018-09-26

Fakt, że już nie urodziwa.
Wręcz odwrotnie brzydka, krzywa.

Twarz pokrytą ma zmarszczkami,
jak głębokimi bruzdami.

Które świdczą o cierpieniach
oraz przeżytych zmartwieniach.

Wyraz oczu, jakże smutny.
A do tego uśmiech sztuczny.

Już wyglądem się nie chlubi.
Nawet lustro jej nie lubi.

Halina Gąsiorek-Gacek


Serdeczny człowiek 2018-09-26

Serdeczny człowiek
znaczy najwięcej,
bo na świat, ludzi
patrzy sercem.

I każdy problem,
gdy mu się zdarza,
z rozsądkiem oraz
w sercu rozważa.

Za szczęściem nigdy
w życiu nie goni
i nosi serce
swe na dłoni.

I w każdej chwili,
we wszystkich miejscach,
otwiera nim
i inne serca.

Halina Gąsiorek-Gacek


Pierwsza miłość 2018-09-26

Pierwsza miłość, ta dziecinna,
bywa najczęściej niewinna.

Dziś, gdy chodzi o szczęgóły,
są wyjątki od reguły.

Dziś, inaczej, niż przed laty,
kochają się małolaty.

Choć to niezgodne z indeksem,
wcześnie zaczynają z seksem.

Tracą cnotę z sobą chodząc.
Bywa, że i dzieci rodzą.

A najgorsze, że niemądrze,
też parają się nierządem.

I w ten sposób od młodości
wypaczają sens miłości.

Halina Gąsiorek-Gacek


Wspomnienie z łezką w oku 2018-09-25

Wracam pamięcią do tamtych miast,
gdzie szłam aleją sportowych gwiazd.

Wiadomo, te wielkie szły z przodu.
Lecz wszystkie były chlubą narodu.

Ja byłam mistrzem, zaznaczyć pora,
w latach młodości, tylko w juniorach.

W szkole, gdzie biegły sportowe dni,
moje dyplomy wiszą do dziś.

Moi kibice wyrazy dają,
że do dzis dnia mnie pamiętają.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mała gwizdeczka 2018-09-25

Mała gwiazdeczko
na bezchmurnym niebie,
z wielką radością
wpatruję się w ciebie.

Ty mrugasz do mnie
szczęściem, radością
i blaskiem sławy
oraz miłością.

Błyszczysz, migoczesz,
łaskami Boga
i obcy jest mi
lęk oraz trwoga.

Że za niedługo,
a to nie baśnie,
ja zgasnę i Ty
ze mną zgaśniesz.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zabierz mnie, proszę! 2018-09-25

Zabierz mnie Panie daleko stąd.
Zabierz mnie na szczęśliwy ląd.

Gdzie każde słowo liczy się.
Tak, znaczy tak, a nie, to nie.

Gdzie miłość najważniejszym przymiotem,
a każdy człowiek jest podmiotem.

I gdzie króluje i rządzi miłość.
Dzieje się dobro i sprawiedliwość.

Tam, gdzie oddają cześć tylko Bogu.
I nieprzyjaciół nie ma, ni wrogów.

Od tego miejsca, w którym się żalę,
zabierz mnie Panie, jak najdalej.

Halina Gąsiorek-Gacek


Dobre małżeństwo 2018-09-25

Dobre małżeństwo nie zginie w tłumie,
bo kocha się, siebie rozumie.

I ufa sobie, co nie powiedzieć.
Jedno drugiego nie zawiedzie.

I nie okłamie i nie zdradzi.
I nigdy z niczym nie przesadzi.

A kiedy miłość nieco zmaleje,
szanuje siebie i nie szaleje.

Jak przysięgało przed Bogiem Panem,
tak w zgodzie dotrwa aż do Amen.

Halina Gąsiorek-Gacek


Proszę, odpowiedz 2018-09-25

Po co Ci Panie taki wrak,
któremu zdrowia i siły brak?

Po co Ci Panie taki ktoś,
kto ma od dawna wszystkiego dość?

Po co Ci Panie taka niezdara,
nic nie mogąca, słaba i stara?

Po co Ci taki ktoś jak ja?
Nieświadomości spływa łza.

Bez sił wiadomo, sprawa nie prosta,
żadnemu zadaniu nie sprostam.

Wierzę, że tu na ziemskiej niwie,
z Twoją pomocą wszystko możliwe.

Halina Gąsiorek-Gacek


Słodkie jabłuszko 2018-09-25

Niesie jesień ludziom
pełne jabłek kosze,
które zachecają:
Poczęstuj sie, proszę!

A każde rumiane
jest pełne uroku,
witamin i pektyn
i smacznego soku.

Jabłka sa zdrowe.
Takie czy takie.
Słodkie jabłuszka
zjadaj ze smakiem!

Halina Gąsiorek-Gacek


Na wstępie jesieni 2018-09-24

Pogoda w kratkę
w pierwszy dzień jesieni.
Trochę słoneczka,
co kazdy ceni.

I trochę deszczu,
wiatr porywisty.
I dużo chłodniej.
Krajobraz mglisty.

A w październiku,
daję słowo,
jeszcze będzie ciepło
i kolorowo.

I nacieszymy
się jesienią,
ciepło i piękno
jesieni ceniąc.

Halina Gąsiorek-Gacek


Pragnąc 2018-09-24

Jezu mój! Panie mój!
Twoje życie. Jego zdrój.

Dla ciała, duszy urody,
pragnę dzisiaj żywej wody.

Moje życie w każdej chwili,
ku upadkowi się chyli.

Masz zasoby wody wielkie.
Proszę Cię, choć o kropelkę.

Bo inaczej bez wątpienia,
wiesz Panie, uschnę z pragnienia.

Halina Gąsiorek-Gacek


Znudziły mnie 2018-09-24

Mój drogi i
szanowny Panie,
znudziło mnie
pańskie wzdychanie.

Znudziły mnie
pańskie zaloty.
Wszelkie umizgi.
Przejaw głupoty.

Znudziły mnie
pańskie pochwały
i komplementy.
W tym problem cały.

I jako rezolutna
z kobiet,
radzę mój Panie
zmienić obiekt.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ostatnie marzenie 2018-09-24

W moim wieku,
odpowiednio,
marzy mi się
tylko jedno.

I to jest na
życia scenie,
jedyne
pewne marzenie.

To marzenie
w życia pełni,
które się
na pewno spełni.

Dla mnie też się
mieni szczęściem.
Co to takiego?
To zejście.

Halina Gąsiorek-Gacek


Fraszka ze śmiechem 2018-09-24

Kawka, ciacho
nie grzech wielki.
A do tego, co?
Bąbelki.

W starszym wieku
nie wypada?
Toż to tylko
oranżada.

Śmieją się
dziadzio i babcia,
którzy chodzą
w ciepłych kapciach.

Halina Gąsiorek-Gacek


Wielka miłość 2018-09-24

Jednego serca
i jednej duszy.
To siła, która
skały kruszy.

To miłość, która
topi lody.
To związek pełny
uczucia zgody.

Która osusza
niewinne łzy.
Rozjaśnia noce
i szare dni.

Raduje duszę.
Raduje serce.
Takie uczucie
warte najwięcej.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie znałeś mnie 2018-09-24

Nie znałeś mnie,
gdy byłam panną.
Nie tylko zgrabną.
Nie tylko ładną.

Nie znałeś mnie
jako kobietę,
co miała
niejedną zaletę.

Nie znałeś mnie,
jak przyjaciółkę,
choć z samym diabłem
miełeś spółkę.

Nie znałeś mnie,
stwierdzam z żalem.
Nie znałeś mnie,
nie znałeś wcale.

Halina Gąsiorek-Gacek


Krzyś i Krzysztof 2018-09-23

Dawno urósł mały Krzyś
i Krzysztofem jest już dziś.

Krzysiu, Krzysio i Krzysinek
ukochany mamin synek.

I nie tylko mamy, taty.
I babci, dziadzia przed laty.

Także wujków oraz cioć
i kuzynów, których kroć.

I do dzisiaj jest lubiany
Krzysiek, Krzysztof przyjmowany.

Halina Gąsiorek-Gacek


To już jesień! 2018-09-23

To już jesień! Sroka drze się.
Echo w świat wiadomość niesie.

Szumią lasy, zagajniki.
Szemrzą rzeki i strumyki.

Idzie jesień zamaszyście.
Zżółkną wkrótce drzewom liście.

Zżółkną albo zaczerwienią.
To główne barwy jesienią.

Idzie jesień polska, złota!
Wieje, szumi wiatr niecnota.

Oby jesień zamiast chłodna
była ciepła i pogodna.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie wie nkt 2018-09-23

Nikt nie wie jak, wygląda śmierć?
Ani i tego, jaką ma płeć?

Jedno co pewne, jaka ona,
że dla każdego nieunikniona.

Że po każdego kiedyś przyjdzie.
Kiedy? Nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Kiedy odbierze oddech ostatni?
Nikt tego nie wie w życia matni.

Halina Gąsiorek-Gacek


Na co czekam? 2018-09-23

Męczę się. Dręczę się. Czemu? Licho wie.
Że dłużą mi się noce i dnie.

I spoglądając w niebo z daleka,
tylko na jedno jeszcze czekam.

Kiedy się skończą tarapaty,
a dusza wyruszy w zaświaty.

Po trudzie życia i jego znoju,
odpocznę w ciszy i w spokoju.

Halina Gąsiorek-Gacek


Co dla mnie ważne? 2018-09-23

Ja nie narzekam i nie zawodzę,
cieszę sie z tego,że jeszcze chodzę.

Że jeszcze trzymam sie do pionu,
nie tęskniąc wcale do poziomu.

I ze mam bardzo dobrą pamięć.
I nic, to dla mnie myśli zamieć.

Ważne,że wiem co najważniejsze
i co jest wielkie i to co mniejsze.

I że pamiętam, z czym się nie kryję,
po co tu jestem i po co żyję.

Halina Gąsiorek-Gacek


Starość nie radość? 2018-09-23

Na co cierpisz Człowieku?
Mierząc serca miarą,
człowiek odpowiada:
Na starość, na starość.

Wszystkie moje bóle
oraz przypadłości,
biorą się ogólnie
mówiąc ze starości.

Ale też to szczęście
dożyc tego wieku.
A więc ze starości
swej ciesz się Człowieku!

Nie wszystkim było dane
tej chwili doczekać.
Pomyśl i ciesz się!
Przestań narzekać.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ceń życie! 2018-09-23

Każde życie ma sens
od początku po kres
i bezcennym skarbem
na tym świecie jest.

Szanuj je Człowieku,
jak nocą, tak w dzień
i nad wszystko w życiu
hołub oraz ceń.

Ciesz się nim i raduj,
tak dopóki trwa,
zanim go nie zrosi
żalu, smutku łza.

Zanim wykidajło
nie powie Ci dość,
choćby trudny los
nieraz dał Ci w kość.

I nie psiocz na los,
nie złość się nie żżymaj.
Wciąż się życiem ciesz,
a wszystko przetrzymasz.

Halina Gąsiorek-Gacek


Życia kolej 2018-09-22

Niedługo przyjdzie mi
już żegnać się z tym światem.
Już nie zakocham się
ni wiosną, ani latem.

Ale to mnie nie martwi,
choć nie jest najłatwiejsze,
bo wierzę,że mnie czeka
szczęście o wiele większe.

Kiedyś się w nim zanurzę
bez reszty i w całości
i odpłynę jak rzeką
wprost do morza wieczności.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ambaras 2018-09-22

Gdyby zapytać,
co to ambaras?
To kłopot, trudność
i szkopuł naraz.

To utrapienie
i taraopaty,
problem i kram.
Wybór bogaty.

Halina Gasiorek-Gacek


Poważna zabawa 2018-09-22

Ot, samo życie.
Dziś małolaty
idą śladami
mamy i taty.

I bawią się
w mamę i w tatę
z niepożądanym
rezultatem.

Bo zdarza się,
też czasami,
zostają sami
rodzicami.

Do małolatów
apel zatem:
Nie bawcie się
w mamę i w tatę.

Nie bawcie się
też w doktora.
I poczekajcie
aż przyjdzie pora.

Halina Gąsiorek-Gacek


Marcyś i Marysia /tautogram/ 2018-09-21

Miłowała Marysia
miłego Marcysia.
I Marcysiowi
miła Marysia.

Myśleli, mówili
w momencie młodości
Marcyś i Marysia
marząc o miłości.

Miłowali się
monumentalnie,
majestatycznie
i monstrualnie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Do szczęścia 2018-09-21

Szczęście moje!
Szczęście moje.
Otwórz przede
mną podwoje.

Bym Cię mogła
poznać, znać
i garściami
znowu rwać.

Bym się mogła
delektować,
twoim smakiem
fascynować.

Upajac tobą
podziwiać.
Pragnę znowu
być szczęśliwa.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nigdy i nikt 2018-09-21

Nikt mi i nigdy, wspomina staruszka,
śniadania nie podał do łóżka.

Nikt nie zaprosił, kolejne zdanie,
mnie na kolację ze śniadaniem.

I dobrze zrobił, serca siła,
bo bym na pewno odmówiła.

Nikt mnie nie zabrał na dzika plażę,
bezludną wyspę, krainę marzeń.

Na koniec świata, gdzie fart dojrzewa.
Nie zabrał do siódmego nieba.

Halina Gąsiorek-Gacek


Walcząc z bólem 2018-09-21

Gdy cierpi dusza
i cierpi ciało,
zmaga się z bólem,
to cierpi całość.

A gdy się bólu
nie da uśmierzyć,
zaczyna człowiek
wątpić, nie wierzyć.

W ten sposób z opresji
wyjść się nie uda,
bo tylko wiara
czyni cuda.

Jeśli przez chwilę,
ani nie zwątpi,
odwrotnie każdy
ból sie kończy.

Halina Gąsiorek-Gacek


Niby rydz 2018-09-21

Jestem zdrowa niby rydz.
W badaniach nie wyszło nic.

Nic nie słabi mnie nie dusi.
A co boli, boleć musi.

A że cierpię, cierpieć trzeba
i dla siebie i dla nieba.

Sama diagnozę postawię
i się w lekarza zabawię.

Każda domowa przypadlość,
to po prostu późna starość.

I dla mnie to oczywistość,
że ziemia wyciągnie wszystko.

Halina Gąsiorek-Gacek


Żal mi ach, żal mi 2018-09-21

Żal mi młodości, wiosny i lata,
bo była w szczęście przebogata.

I zal mi pracy, że się skończyła,
bo wyjątkowa także była.

Żal mi urody, jej wspaniałości,
i niespełnionej żal mi miłości.

I życia mi okropnie żal,
które się kończy, odejdzie w dal.

Halina Gąsiorek-Gacek


W chwili smutku 2018-09-20

Oj, Halino! Oj, jedyno!
Czemu z oczu Twych łzy płyną?

Bo me serce trawi żal,
że ktoś odszedł w siną dal.

Bo mi smutno. A samotność,
to jest nuda i okropność.

Bo mi tęskno. A przyczyna,
emigracja mego syna.

Przyplątała bieda się.
Skad się wzięła? Licho wie.

Przyszła starość. Requiem gra,
że rozpłynę się we łzach.

Halina Gąsiorek-Gacek


Spadajace gwiazdy 2018-09-20

Na nieboskłonie miliony gwiazd,
co odmierzają człowieka czas.

Co są widoczne, zwłaszcza nocą.
Świeca i błyszczą i migocą.

Każdy ma swoją gwiazdę na niebie.
Lecz która to, żaden nie wie?

Gdy człowiek w wieczny sen zapada,
to jego gwiazda gaśnie i spada.

Halina Gąsiorek-Gacek


Miłosny epizod 2018-09-20

Coś między nimi
zaiskrzyło
i niebotyczne
szczęście się śniło.

Ale na jawie
się nie ziściło,
bo między nimi
nic nie było.

Oprócz uniesień
dusz i serc,
wymownych spojrzeń
do głębi wnętrz.

I choć więcej
nic się nie zdarzyło,
to była wielka
prawdziwa miłość.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nic i nic 2018-09-20

Nic mnie nie cieszy.
Nic mnie nie bawi.
Nic mnie nie śmieszy.
Nic nie ciekawi.

Nic nie pociąga.
Nic mnie nie wzrusza.
I cierpi serce.
I cierpi duszza.

I to jest prawda.
To nie jest wic.
A ja powtarzam
sobie to nic.

Halina Gąsiorek-Gacek


Przemijanie 2018-09-19

Kiedy odejdę na drugi świat,
a moje ślady rozwieje wiatr.

Ciało użyźni mateczkę ziemię.
Ja bezpowrotnie w proch się zamienię.

I z panoramy życia zginę.
Ludzie zapomną o mnie, przeminę.

Całkiem, gdy w książkach wyblaknie druk
lub malowidła pędzla sztuk

I kiedy kamienie zwietrzeją
rzeźbione dłutem, wiatry rozwieją.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie całkiem sama 2018-09-19

Na co dziś cierpisz
losu ofiaro?
Ta odpowiada:
Cierpię na starość.

Osłabły ręce,
osłabły nogi.
W dodatku bolą.
O,losie srogi!

Do tego doszła
jeszcze samotność.
Moich przyjaciół
jakby wymiotło.

Lecz ta przypadłość,
jeszcze nie wszystka,
bo od niedawna
bieda mnie ściska.

Halina Gąsiorek-Gacek


Taki okaz 2018-09-19

Wiem,ze mnie okaz
już nie na pokaz.
Ani na podziw,
ani na poklask.

Ani dla oka,
ani dla ucha.
Bo kiepski wygląd,
serca posucha.

Oczy wyblakłe
i za mgłą,
nie błyszczą już,
zachodzą łzą.

Nie ma czym chwalić
się, ni chlubić.
Nawet lusterko
mnie nie lubi.

Halina Gąsiorek-Gacek


Serca niepokoje 2018-09-19

Choć już późna życia pora,
mam pretensje do Amora.

Że poranił serce moje
i dał sercu niepokoje.

Że swą strzłą w serc rozkwicie,
zatruł całe moje życie.

O to żal i niepokoje,
że zatruł nie tylko moje.

Dosyć Amorku! Wystarczy.
Lepiej byś strzelał do tarczy.

I co chodzi mi po głowie,
może jesteś z lichem w zmowie?

Halina Gąsiorek-Gacek


Życie po życiu 2018-09-19

Chociaż odszedłeś
w objęcia śmierci,
bez przerwy żyjesz
w mojej pamięci.

Dom, każdy mebel,
rzecz, czy roślina,
ciągle o Tobie
mi przypomina.

Chociaż fizycznie
Cię już nie ma,
zyjesz, żył będziesz
we wspomnieniach.

Będę wspominać,
musisz wiedzieć,
dopóki pamięć
mnie nie zawiedzie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mąż i kierowca 2018-09-19

Takich kierowców jest od groma.
Gdzie kraj i strona, tam i zona.

A na dodatek w każdym czasie,
przygody z tirówkami na trasie.

I całe szczęście, tak to się dzieje,
gdy nic nie złapie albo zasieje.

A po wyjeździe mocno zmęczony
do poślubionej wraca żony.

I taka żona z dolą się godzi
albo z niewiernym mężem rozwodzi.

A taki mąż, kto o tym nie wie,
pretensje może mieć do siebie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Dam i nie dam nigdy 2018-09-18

Dam Ci wszystko. Nie mam wiele.
Tym co ma, to się podzielę.

Dam Ci wszystko. To przesada.
Dam, co mogę i wypada.

Dam Ci wszystko, co mi wolno.
Mogę dać i radę szkolną.

Ale obca mi pokusa.
Nie dam siebie. Ni całusa.

Ani teraz, ani potem,
chociaż wielką masz ochotę.

Choćbyś poprosił o rękę
i dał świecidełko piękne.

Choćbyś zrobił z igły widły,
ja przysięgam, nie dam nigdy.

Nigdy ponad pewność wszelką,
bo ja wolę być singielką.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie oceniaj mnie 2018-09-18

Nie oceniaj mnie.
Nie oceniaj źle.
Bo nie zasłużyłam
sobie na to, nie.

Nie oceniaj mnie,
zwłaszcza za to że
powiedziałam Ci
odmawiając, nie.

Nie oceniaj mnie.
Tylko Pan Bóg wie,
czego ja od życia
jeszcze pragnę, chcę.

Nie oceniaj mnie,
gdy masz do mnie żale
albo czujesz ansę.
Nie oceniaj wcale.

Halina Gąsiorek-Gacek


Dla mnie jesteś 2018-09-18

Dla mnie jesteś
najpiękniejsza,
najwierniejsza,
najmądrzejsza.

Jedyna,
niesamowita.
Nieprzystępna,
nie zdobyta.

Że tak swój
zachwyt wyrażę:
Dla mnie jesteś
szczytem marzeń.

Tak wyznał,
było nie było,
adorator
swoja miłość.

Halina Gąsiorek-Gacek


Czy zapomnę? 2018-09-18

Czy zapomnę to, co boli?
Czy pamięć na to pozwoli?

Czy mi będzie przypominać,
wszystko to, co moja wina?

Czy zapomnę takze Ciebie,
raz na zawsze? Tego nie wiem.

Bo pamięć już taka jest.
Przypomina to, co złe.

Czego nie chce się pamiętać.
Taka jest pamięć zawzięta.

Halina Gąsiorek-Gacek


Rarytasy 2018-09-18

Co to naprawdę sa rarytasy?
To są nie tylko smaczne frykasy.

To arcydzieło, biały kruk,
cacko, cacuszko i dzieło sztuk.

To skarb, unikat i dziw nad dziwy.
To ewenement, specjał prawdziwy.

Halina Gąsiorek-Gacek


Różne role /tautogram/ 2018-09-18

Roboty robi się rękami.
Robiących robi robotnikami.
Roboczą rasą i robolami.
Różnych z rozbojem rozbójnikami.
Rozmawiająch rozmówczmi.
Redagujących redaktorami.
Równo z ryzykiem ryzykantami.
Rzeźbiących rzeźby rzeźbiarzami.
Różnych z rutyną rutyniarzami.
Robiących rzeź rzeźnikami.
Rozeznanych w rzeczy rzeczoznawcami.
Z rusznicą, z rumakiem rycerzami.

Halina Gąsiorek-Gacek


Już nie dla mnie 2018-09-17

Nie dla mnie podróże, wojaże,
różne przygody. Nie dla mnie plaże.

Nie dla mnie uzdrowiska, kurorty,
domy wczasowe i szczęścia porty.

Nie dla mnie tańce i hulanki.
Nie dla mnie role, ni koleżanki.

Nie dla mnie chichy oraz śmiechy.
Nie dla mnie zabawy, uciechy.

Nie dla mnie wzloty serca łopoty.
Nie dla mnie bzdury wszelkie głupoty.

Nie dla mnie randki i miłostki.
Nie dla mnie pierdoły, błahostki.

To co przystoi dzieweczce, pannie,
młodej kobiecie, to już nie dla mnie.

Halina Gasiorek-Gacek


Niezupełna wolność 2018-09-17

"Wolność Tomku w swoim domku",
co jest rzeczą znaną.
Lecz we wspólnym domu
to już nie to samo.

Nie wszystko mu wolno.
Nie wszystko wypada.
Cała rzecz się mieści
w prawie i w zasadach.

Wolno się bogacić.
Być majętnym. Owszem.
Nie za wszelką cenę,
ani czyim kosztem.

Raz nie wyzyskiwać.
Dwa wyłudzac, brać.
Nikogo nie kiwać
i nie wolno kraść.

I wolno się bawić,
śmiać się i panoszyć.
Byle nie przesadzać
i innych nie gorszyć.

Wolno wszystko myśleć
i sądy wyrażać.
Nie wolno niestety
nikogo obrażać.

Nie wolno się zżymać,
żarty z kogoś ciąć.
Byle nie przeklinać.
Nie wypada kląć.

Wolno wierzyć, kochać.
Byle nie przesadzać.
Nie wolno zazdrościć,
nienawidzieć, zdradzać.

Halina Gąsiorek-Gacek


Libido 2018-09-17

Co to jest libido?
Termin to nie nowy.
Popęd seksualny
czyli pociąg płciowy.

I różnie z nim bywa.
Co by tu nie gadać.
Bywa czasem rośnie,
a niekiedy spada.

Libido zatem
daje się we znaki.
A podnoszą je,
fakt, afrodyzjaki.

Halina Gąsiorek-Gacek


Paskudna przemiana /tautogram/ 2018-09-17

Paweł piękniś pojętny,
przystojny i przepiękny.

Podrywał panny przesadnie.
Pokochał i puszczał panie.

No posagi polował.
W podrywach przeholował.

Pokochał pannę pustą.
A panna prostytutką.

Przestał podrywać panny,
poznawszy przykre prawdy.

Po latach w podrywaniu
przerzucił się na panów.

Piękniś przystojny Paweł,
po przejściach pedałem.

Halina Gąsiorek-Gacek


Pająk i pajęczyna /tautogram/ 2018-09-17

Pajęczynę pająk plecie,
polując na plujki przecież.

Pajęczyna pełna, pusta,
to pułapka na paskudztwa.

Prosto, pająk, prawda piszczy,
pożyteczny polowniczy.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ona, on i miłłość 2018-09-17

On byl przystojne, a ona zgrabna.
Na oko była z nich para ładna.

On kochał ją, a ona jego.
Ale nie wyszło im nic z tego.

Oboje byli przejęci wiarą
i nigdy nie zostali parą.

Mimo,że wiekiem już pochyleni,
dotknięci czasem, w pełni jesieni.

A ta ich miłość na serca dwa,
się nie skończyła, do dzisiaj trwa.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ze sztuką na ty 2018-09-16

Uspałam pędzel. Uspałam dłutko.
Przyznaję bez nich, trochę mi smutno.

Ratuje mnie jedynie pióro,
którym wciąż macham z pełną kulturą.

Piszę i przestać nie mam zamiaru,
bo to też sztuka większych wymiarów.

To moje hobby, czyli mój konik,
co z internetem po świecie goni.

I to jedyne moje zajęcie,
które mi daje radość i szczęście.

Zadowolenie, dobrą zabawę,
a i chcąc nie chcąc niemałą sławę.

Halina Gąsiorek-Gacek


Braciszek i Bazyliszek 2018-09-16

Trafił mi się raz Braciszek,
co miał wzrok jak Bazyliszek.

A Bazyliszek był smokiem.
Przyciągał ofiary wzrokiem.

I uśmiercał je spojrzeniem,
tylko w jedno oka mgnienie.

Bazyliszek, to król gadów,
pełen śmiertelnego jadu.

Całe szczęście,że Braciszek
nieprawdziwy Bazyliszek.

Czart wie na co miał brat chęci?
Ledwo uniknęłam śmierci.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mój dom 2018-09-16

Z cegły murowany. Potem tynkowany.
Cała prawdę o nim znają jego ściany.

Co by powiedziały, nie chodzi o żarty,
gdyby mówić mogły? Był to dom otwarty.

Miał wielu przyjaciół, którzy w nim gościli.
A w nim przyjmowani wyjątkowo byli.

Czym chata bogata, jak na tamte czasy.
Były smakołyki oraz rarytasy.

Były sute uczty, zakrapiane, cóż.
I strawa dla oka, ucha i dla dusz.

Bo była muzyka. Wyznania najszczersze,
pędzla malowidła i poezji wiersze.

Nie było w nim kłótni, swarów, ani dworów.
A były dyskusje i nie bez humoru.

Gdy odszedł gospodarz. Losu cios okrutny.
Już nikt nie odwiedza go i stoi smutny.

Halina Gąsiorek-Gacek


Dlaczego? 2018-09-16

Dlaczego mnie wybrałeś?
Dlaczego pokochałeś?
I nic z tego nie miałeś.
Poza tym, że cierpiałeś.

Może możliwość druga?
Że serce to nie sługa.
Historia to niedługa.
Myslałeś, że się uda?

Stwierdzam to całkiem śmiało,
że nic się nie udało.
Reasumując całość
i serce też cierpiało.

I nadal cierpi serce.
Kir spowił uczuć kobierce.
I chociaż cierpi wielce,
to przestać kochać nie chce.

Halina Gąsiorek-Gacek


Do Pięknisia 2018-09-16

Drogi Pieknisiu
poniosłeś kleskę.
Chcialeś by tęsknić,
a ja nie tęsknię.

Chciałeś by kochać,
ja nie kochałam.
I pojedynek
z Tobą wygrałam.

Myslałeś sobie,
że każda baba
jest niewątpliwie
głupia i słaba.

A co Twojej
niby piękności,
to jest przeciętna
i to w całości.

Halina Gąsiorek-Gacek


Moja i nie moja 2018-09-15

Moja piękna. Moja droga.
Moja miła.
Nasza miłość to dla serca
wielka siła.

Moja mądra.Tak cudowna.
Moja sliczna.
Nasza miłóśc jest subtelna
i liryczna.

Moja cudna, ukochana.
Ma jedyna.
Nasza miłość wszystko zniesie
i przetrzyma.

Moja złota. Moja bliska.
To zrozumże.
Nasza miłóść nie odejdzie
i nie umrze.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ona i on w późnym wieku 2018-09-15

Stara ona. Stary on.
A serca na jeden ton.

Choć już stare, co jest przykre,
biją mocno jednym rytmem.

Stara ona. Stary on.
Na przekór nocom i dniom.

Wciąż kochaja się nad życie.
Bardzo mocno, ale skrycie.

Stara ona. Stary on.
Oczy im zachodzą łzą.

Bo żałują roniąc łzy.
Że nie było słowa my.

Stara ona. Stary on.
Zawdzieczają szczęście snom.

A na jawie, co nie dziwi,
cierpią i są nieszczęśliwi.

Halina Gąsiorek-Gacek


Miłość nieszczęśliwa 2018-09-15

Oboje kochali. I co mieli z tego?
Nawet całusz niewinnego.

Nie mieli, a co dopiero więcej.
Cierpiała dusza, cierpiało serce.

Lgnęły do siebie nie tylko ręce.
Nie mieli szans na wielkie szczęście.

Bo miłość wielka i prawdziwa,
im zakazana i niemożliwa.

Halina Gąsiorek-Gacek


Tak bym chciała 2018-09-15

Tak bym chciała
dzieckiem być, dzieckiem być.
Bawić się, grymasić
i beztrosko żyć.

Tak bym chciała
panną być, panną być.
Piękną, zgrabną i powabną.
Kochać, marzyć, śnić.

Tak bym chciała
panią byc, panią być.
W dobrobycie i w luksusie
z księciem gniazdko wić.

Tak bym chciała
damą być, damą być.
Mieć uznanie, poważanie
i przykładem lśnić.

Tam bym chciała
świętą być, świętą być.
Z Aniołami i Świętymi
Bogu czołem bić.

Tak bym chciała
inną być, inną być.
By mieć szansę się poprawić
i drugi raz żyć.

Tak bym chciała
bardzo tak, bardzo tak.
Spełnić rolę, powołanie
i śpiewac jak ptak.

Halina Gąsiorek-Gacek


Agitator 2018-09-15

Agitator agituje,
namawia i peroruje.

I zachwala coś lub kogoś,
często kłamstwa idąc drogą.

W polityce, wierząc echu,
zachwala racje kolesiów.

Tak reprezentując gramdę,
głosi, sieje propagandę.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nowożeńcom Karolinie Sanetra i Krzysztofowi Rusek 2018-09-15

Jakie to szczęście dla młodych ludzi,
kiedy się miłość w sercach obudzi.

Stanąć przed Bogiem, sercem przy sercu,
na wymarzonym ślubnym kobiercu.

I kiedy dobry los to sprawi,
Pan Bóg tą miłość pobłogosławi.

I od tej pory młodzi mogą
iść w szczęściu, w zdrowiu wspólną drogą.

I sprawią to niebieskie moce,
wzajemna miłość wyda owoce.

Niech młodej parze sprzyja los,
wciąż napełniając po brzego trzos.

Zazanają szczęścia, miłości treści,
aż tyle, ile serce pomieści.

I niech sie dzieje miłości cud.
I będą sobie wierni po grób.

Bożego ładu w uczuć kobiercach.
Tego im życżę z całego serca.

Halina Gąsiorek-Gacek


Wesele 2018-09-14

Wesele to uczta z tańcami.
Dzielenie szczęściem z nowożeńcami.

Na ktorej stoły się uginają,
ognistą wodę polewają.

I równo młody jak i stary,
piją za zdrowie młodej pary.

To rewia mody niesamowita.
Takie wesele, to polski zwyczaj.

Halina Gąsiorek-Gacek


Kochaj mnie! 2018-09-14

Kochaj mnie taką, jak mnie pamiętasz,
gdy byłam młoda, wciąż uśmiechnięta.

Kochaj mnie taką, jaką byłam,
czy to na jawie, czy jak się sniłam.

Kochaj mnie taką, jak na zdjęciach.
Gdy oczy były z wyrazem szczęścia.

Kochaj mnie taką, jak mnie znałeś.
I zachwycałeś się podziwiałeś.

Bo dziś już stoję przezd progiem nieba.
Takiej jak jestem, kochać się nie da.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ciesz się życiem 2018-09-14

Każde rano, już o swicie
z całej siły ciesz się życiem.

Ciesz się życiem i w południe,
kiedy słonko grzeje cudnie.

Ciesz się też i popołudniu.
Równo w lipcu, jak i w grudniu.

Ciesz sie życiem i wieczorem
oraz w każdą inną porę.

Ciesz się życiem także w nocy,
gdy sen zmorzy Twoje oczy.

Ciesz się życiem tak, jak ja,
póki ono jeszcze trwa.

Halina Gąsiorek-Gacek


Tęcza 2018-09-14

Tęcza, to nieba
paleta barw.
Cudne zjawisko
jakie zna świat.

Łuk kolorowy
na nieboskłonie.
Do braw składaja
się obie dłonie.

A tu na ziemi
grzeszni ludziska
chcą zrobić symbol
z tego zjawiska.

Symbol niegodny
sztuki, kultury.
a anomalii
ludzkiej natury.

Halina Gąsiorek-Gacek


Burza i po 2018-09-14

Niebo ciemnieje, niby w nocy.
Zjawisko burzy wielkiej mocy.

Niebo przeszywa błyskawica.
Jena po drugiej przez tnie nieba lica.

I grzmot się niesie, niby z armaty.
Moment to w strach przebogaty.

Wieje i huczy potężny wiatr.
Spada na ziemię ulewa, grad.

Strach oraz groza i przerażenie,
spowija serce przez oka mgnienie.

A tuż po burzy cisza i piękno.
Niebo uśmiecha się do nas tęczą.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nic nie robić 2018-09-14

Nic nie robić. Kawkę pić.
Zdrową i szczęśliwą być.

Nic nie robić. Nie gotować
i nie sprzątać, nie prasować...

Nic nie robić, się nie trudzić.
Bumelować. Nawet nudzić.

Nic nie robić. Nawet z tego,
dobrobyt nie dla każdego.

Nic nie robić i gdy zdrada
albo pech Ciebie dopada.

Nic nie robić. Tak nareszcie.
I się delektować szczęściem.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie myśl, a wierz 2018-09-13

Nie zamyślaj się nad jutrem,
bo to nie pomoże.
Będzie co ma być.
Wierz, że będzie dobrze.

Wierz, że będzie lepiej,
niźli dotąd było.
Wiara czyni cuda
i jest woli siłą.

Wierz,że będzie lepiej
dla mnie i dla Ciebie.
Jeśli nie na ziemi,
to być może w niebie.

Halina Gąsiorek-Gacek


Wartość pieniądza 2018-09-13

Ile są warte pieniądze?
Ile ich nominały.
Ale w obliczu śmierci
atrybut raczej mały.

Bo ogólnie zna prawdę,
jak mądry, tak i głupi,
że za duże pieniądze
zdrowia, życia nie kupi.

I choćby miał ich krocie,
powiedzmy sobie szczerze,
nikt z nas na drugi świat
pieniędzy nie zabierze.

I w takiej sytuacji,
to prawda, a nie wic
i horendalne kwoty
znaczą tyle co nic.

Halina Gąsiorek-Gacek


Tajemnica poliszynela 2018-09-13

Każdy ma jakąś tajemnicę.
Nieraz ją skrywa całe życie.

A bywa,ze komuś ją zwiezry.
Rzecz, nie każdemu można wierzyć.

Nieraz przysięga ktoś, nie ma sprawy,
że tajemnicy tej nie wyjawi.

Lecz czarcie licho tak go kusi,
ze chociaż nie chce, wyjawić musi.

Tak tajemnica przyjaciela,
jest tajemnicą poliszynela.

A tajemnica tak długo słodka,
póki odkrycie jej nie spotka.

Jaki stad wniosek na przekór czartom?
Wyjawiać tajemnic nie warto.

Halina Gąsiorek-Gacek


Co jest na rzeczy? 2018-09-13

Wpatrzeni w siebie. Nikt nie zaprzeczy,
kto patrzy z boku, nikt nie zaprzeczy.

Albo ich łączy wielkie uczucie
lub pożądanie, a i zepsucie?

Wpatrzeni w siebie nie bez wzruszeń,
tak penetrują własne dusze.

Zauroczeni tak są sobą,
że wzroku oderwać nie mogą.

Bo bywa czasem, co nie frywolność,
że tylko tyle obojgu wolno.

Halina Gąsiorek-Gacek


O to i owo 2018-09-13

Nie mam pretensji
o to do losu,
że słyszę, wszystko
z papierosów.

Lecz pytam o to
owo mit waląc,
skąd u tych którzy
wcale nie palą.

Najbardziej bawią
mnie z przytyków,
opinie, wywody
laików.

I śmieszą mnie ich
dywagacje
oraz jedynie
słuszne racje.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zabierz mnie! 2018-09-13

Zabierz mnie proszę tam, gdzie Ty.
Znudziły mi sie oszczęściu sny.

Znudziły mi sie także marzenia,
co nie doczekały spełnienia.

Zabierz mnie tam, pragnę i chcę,
gdzie tak, to tak, a nie, to nie.

Zabierz mnie tam, gdzie sprawiedliwość
i najprawdziwsza panuje miłość.

A jeśli na rto nie zasługuję,
zabierz mi wszystko. Niech nic nie czuję.

Halina Gąsiorek-Gacek


Anegdota z sercem 2018-09-12

Jak pani zyje
z takim sercem?
Zadał pytanie
lekarz pacjentce.

A ta ze śmiechem,
choć w oku łza,
odparła na to,
mam serca dwa.

Przepisał leki.
Lista ich niemała.
Ale pacjentka
nie zażywała.

I samo zycie
czasami drwi,
bo ta pacjentka
żyje do dziś.

Halina Gąsiorek-Gacek


W gąszczu spojrzeń 2018-09-12

Ptrzyłeś na mnie, jak sroka w kość.
Nigdy Ci spojrzeń nie było dość.
Patrzyłeś na mnie, jak dziki zwierz.
Jakbyś mnie połknąć chciał albo zjeść.

Patrzyłeś na mnie, jak na totem.
Strach myśleć coby było potem!?
Patrzyłeś na mnie, jakże ciekawie.
Jak na cudeńko na wystawie.

Patrzyłeś na mnie, niewinnie może?
Tak jak na sztukę i dzieło boże?
Patrzyłeś z miłością, bez wątpienia.
I co Ci przyszło z tego patrzenia?

Halina Gąsiorek-Gacek


Bóg jest miłością 2018-09-12

Bóg jest miłóścia wyjątkowa.
Czystą, największą, bezwarunkową.

Bóg jest miłością co wszędzie gości.
Która nie żąda ni wzajemności.

Bóg jest miłością, co do tego
wybacza, nie pamięta złego.

Bóg jest miłością i zdrojem łask,
co ubogaca każdego z nas.

Bóg jest miłością najprawdziwszą.
Jak niezmierzoną, tak najszczęśliwszą.

Bóg jest miłością z wszystkich największą,
nieocenioną i najszczerszą.

Bóg jest miłością, którą wśród stworzeń
ukochał człowieka. Dzięki, Panie Boże!

Szkoda,ze człowiek, choć go to trapi,
tak jak Bóg kochać nie potrafi.

Halina Gąsiorek-Gacek


Szczęsliwa i nie 2018-09-12

Nie szukała szczęścia. Nie goniła za nim.
Za to jej sprzyjało i nie znało granic.

Aż pewnego razu przyszło do niej nowe.
Ale niemożliwe szczęście wyjątkowe.

Tak blisko,że mogła się o nie i potknąć,
ale jej nie było wolno szczęścia dotknąć.

Zapadło jej w serce. Zapadło jej w duszę.
A potem zmieniło się w męki, katusze.

I od tamtej pory, historia prawdzina,
była oraz jest dotąd nieszczęśliwa.

Ale pierwsze szczęścia do dzisiaj jej wierne.
Żadne innee szczęście jest jej niepotrzebne.

Halina Gąsiorek-Gacek


W noc i w dzień 2018-09-12

Moze być krasy ciemnej nocki,
byleby była dobra w te klocki.

Mówił kawaler szukając żony.
Przystojny, ale niedoświadczony.

I taka znalazł. Ot, skaranie.
Lecz za dnia zmienił szybko zdanie.

Choć klocki te mu nieobojętne.
Od tamtej pory szukał pięknej.

Brzydką w szeroki świat odprawił
i z piekniejszymi się odtąd bawił.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zawsze piękna 2018-09-12

Była piękna, niby wiosna.
Usmiechnięta i radosna.

Delikatna, niby lilia.
Nim niewinność utraciła.

Potem była piekna różą.
Ale miała kolców dużo.

A teraz, jak chryzantema,
skończy żywot, czas istnienia.

Halina Gąsiorek-Gacek


Poeto! /tautogram/ 2018-09-11

Mój miły możesz
mówić mało.
Mielić, mamrotać
mową, morałom...

Pisać pierdoły
i paszkwile.
Pewne poetów
prawo, przywilej.

Strofą satyry
solidnie śmieszyć.
Serce, sumienie
słowami speszyć.

Halina Gąsiorek-Gacek


Serce /tautogram/ 2018-09-11

Serce, siedlisko
strukturalne
samego szczęścia,
sentymentalne.

Mieszkanie i
miejsce miłości.
I miłosierdzia
i miłych mości.

Dzielnica dobra
i dobroci.
Dowartościuje
i dozłoci.

Halina Gąsiorek-Gacek


Najtrudniejsze zadanie 2018-09-11

Powiedz mi proszę, mój Boże Panie,
jak oceniłeś moje zadanie?

Dałeś mi szczęście. By się nie potknąć
nie wolno mi było go dotknąć.

I nie dotknęłam go, mogę przysiądz
i nie potknęłam się nawet myślą.

To było trudne, jak mało co.
Przegrało ze mną odwieczne zło.

I teraz radam wiedzieć Panie,
czy wypełniłam Twoje zadanie?

Halina Gąsiorek-Gacek


Smutna singielka 2018-09-11

To prawda smutna nad pewność wszelką.
Dziś jestem babcią, wolną singielką.

I już nie tęsknię do towarzystwa.
Już mnie nie bawi obecność bliska.

Już mnie nie bawi. Już mnie nie cieszy.
Nic nie ciekawi i nic nie śmieszy.

Odkąd mój partner w siną dal
odszedł, zostawił mi smutek, żal.

A moje życie, to nie przesada,
bezkresna nuda, relaks i laba.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mała i czarna 2018-09-11

Ktoś mnie zaprosił na kawkę, ale
ten ktoś nie pijał kawy wcale.

Z małym wyjątkiem. Tylko ze mną.
By zrobić mi taką przyjemność.

Potem los drogi nasze rozdzielił.
I nasze kawki diabli wzięli.

Mając na względzie serce i duszę,
na zaproszenie już się nie skuszę.

Odzwyczaiłam się już od gości
i pijam kawę w samotności.

Taką się raczę i delektuję.
Taka najbardziej mi dziś smakuje.

Halina Gąsiorek-Gacek


Moja gwiazda 2018-09-11

Która to gwiazda
na nieboskłonie,
moją miłością
i życiem płonie?

Miliony gwiazd
na niebie mruga.
I mruga jedna
i mruga druga.

Gwiazda zabłyśnie,
gdy ktoś sie rodzi.
A spada wtedy,
gdy ktoś odchodzi.

Błyszczą na niebie
nocą ładnie.
Rzecz, kiedy moja
na ziemię spadnie?

Halina Gąsiorek-Gacek


Prawda /tautogram/ 2018-09-10

Pięści, przemoc,
podobnie plota,
to przekleństwo
i podłota.

To postawa, pech,
nie piękna
i pochodzi
prosto z piekła.

Przestępca
nic nie poradzi.
Prosto do piekła
prowadzi.

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie Julia 2018-09-10

Na balkonie, niby Julia,
w promyki słońca się wtula.

Nie skarży sie, nie narzeka.
Już na Romea nie czeka.

Ten odszedł w daleki świat.
Dziś z niego sędziwy dziad.

Gdy była w rodzinnym domu,
nie miała wtedy balkonu.

O, ironio dzisiaj ma
w domu balkony aż dwa.

Zgodnie z dramatu fabułą,
nigdy nie chciała być Julią.

Chociaż jej, gdy młoda była,
podobna miłóść się przytrafiła.

Halina Gąsiorek-Gacek


Pożądliwa baba 2018-09-10

Stara baba, niby kopa
i w chłopcach widziała chłopa.

Młode czy też stare ciało,
każde babę podniecało.

Pragnęła uciech namiętnych,
ale brakowało chętnych.

Az jej poradził ktoś z chłopów,
żeby poszła do sexshopu.

Ta poszła nazajutrz rano.
Stwiedziła, to nie to samo.

Co jej radził babski szaniec?
Tylko grabie i różaniec.

Nikt nie chciał baby pocieszyć.
Do dziś żyje i tak grzeszy.

Halina Gąsiorek-Gacek


Dobry humor 2018-09-10

Mieć dobry humor,
to wielkie szczęście.
To w towarzystwie
ma duże wzięcie.

Lecz jest warunek,
podczas dworów,
nie zniszczyć
niczyjego humoru.

Mieć taki humor,
odpowiedni
do każdej chwili,
to humor przedni.

Halina Gąsiorek-Gacek


Patrząc na Ciebie 2018-09-10

Patrzę na Ciebie już będąc w latach,
nie jak na pana, lecz na brata.

Patrzę na Ciebie, nie moja wina,
nie jak na ciacho, lecz jak na syna.

Patrzę na Ciebie, jako kobieta.
Patrzę z uznaniem, jak na człowieka.

Na każdą z osób, szczypta nauki,
spogladam jak na dzieło sztuki.

Nie zmienię się, patrząc dobrze.
I nigdy inaczej nie spojrzę.

Mówiła zacna pani w latach,
do znajomego "małolata".

Halina Gąsiorek-Gacek


Dobra pamięć 2018-09-10

Dobra pamięć, coś ważnego,
nie pamięta nigdy złego.

A pamięta, całkiem mądrze,
wszystkich oraz wszystko dobrze.

I co wolno, a co nie.
Dobra pamięć taka jest.

Bez nienawiści i złości,
kłamstwa, obłudy, zazdrości...

A człowiek co ja posiada,
sercem patrzy i nim włada.

I przebacza jeśli wina
czyjaś skrzywdzi, zapomina.

Halina Gąsiorek-Gacek


Drogie serce 2018-09-09

Tym samym rytmem
bijac miarowo
słabniesz, kulejesz.
Daję słowo!

Więc przestań kochać,
z wnętrza rugując
tych, co na miłość
nie zasługują.

Wyrzuć ich proszę,
choć są ogromni,
oraz na zawsze
o nich zapomnij!

Halina Gąsiorek-Gacek


Z patyną czasu 2018-09-09

Widziałam wielu z młodości asów.
Nikt się nie oparł patynie czasu.

Nikt nie zachował dawnej urody
z czasów, gdy każdy z nas był młody.

Włos przerzedzony. Jego siwizna.
I sztuczny uśmiech. Trudno nie przyznać.

Nabyty z czasem na plecach garb.
Patyną czasu pokryty skarb.

Czyli bezcenne, wciąż w zachwycie,
skurczone mocno człowiecze życie.

Mnie też pokryła. Nie moja wina.
Że dawnej siebie nie przypominam.

Halina Gąsiorek-Gacek


Tajemnicze głosy ptaków 2018-09-09

Droga turkaweczko, słucham Cię i słucham,
ale nie rozumiem ciagle o czym gruchasz?

I co chcesz powiedzieć swym gruchaniem ludziom,
którzy w pocie czoła swą pracą się trudzą?

Żyją w trudzie, znoju. I jednymi słowy,
Nikt z nich nie rozumie dotąd ptasiej mowy.

I nie rozumieją ptasich dźwieków znaczeń.
O czym sroka skrzeczy? Albo wrona kracze?

I czy na drucie, czy w drzew gałązkach,
o czym kukułka kuka, a słowik kląska?

O czym skowronek dzwoni? Czy płacze?
O czym gęś gęga, a kura gdacze?

I rankiem, kiedy ledwo dnieje,
nikt nie wie, o czym kogut pieje?

Halina Gąsiorek-Gacek


Jak on patrzył! 2018-09-09

Patrzył na nią jak na obraz
i na dzieło sztuki.
Rzadkie, cenne i piękne
i to z wyższej półki.

Fakt, była wyjątkiem, piękna
w świata panoramie.
Na dodatek pracowita,
zdolna niesłychanie.

Patrzył przy każdej okazji.
Wzrokiem ją rozbierał.
Patrzył z pożądaniem
i nic z tegio nie miał.

Halina Gąsiorek-Gacek


Prawda o dawnym pięknisiu 2018-09-09

Był sobie jeden piękniś,
co chciał by za nim tęsknić.

A był bardzo przystojny
oraz naturą hojny.

Był także wykształcony,
grzeczny i ułożony.

I nie tylko był piękny,
ale i elokwentny.

Jednak czas który pędzi,
pięknisia nie oszczędził.

I co zostało dzisiaj
z przystojnego pięknisia?

Już żadna z pań, a gzieżby
za nim się nie obejrzy.

To dowód, straty niemałe,
co życie robi z ciałem.

Halina Gąsiorek-Gacek


Portmonetka 2018-09-09

Wiem, co to znaczy być bogatą,
mieć portmonetkę pełną, pękatą.

Wiem, jak do tego się dochodzi.
Uczciwą praca. Każdy się zgodzi.

Są także tacy, co nie pracą,
nieuczciwością się bogacą.

Mnie z tamtych czasów, po efektach,
została tylko portmonetka.

Halina Gąsiorek-Gacek


Co i ile jeszcze? 2018-09-08

Chodzę sobie po pokojach.
Biję się z myślami.
I próbuję zgadnąć
co jeszcze przed nami?

Ile jeszcze dni?
Ile jeszcze lat?
Przyjdzie mi przezyć?
Za mną życia szmat.

Czy w dobrym zdrowiu?
O własnych siłach?
Czy przyjdzie cierpieć?
Prawda zawiła.

I co mnie czeka
po mojej śmierci?
Niepewność dziurę
wciąż w brzuchu wierci.

Wróżka, astrolog
tego nie powie.
Nie powiem także
ja, gdy się dowiem.

Halina Gąsiorek-Gacek


Już nigdy, nigdy 2018-09-08

Juz Cię nie widzę,
gdy zamknę oczy.
Już mi się nie śnisz
żadnej nocy.

Już czas zaciera
obraz w pamięci.
I zapominam
Cię, mimo chęci.

Już nigdy Ciebie
nie zobaczę.
A serce wciąż
po Tobie płacze.

Już nigdy Ciebie
nigdzie nie spotkam.
To cała prawda,
a nie plotka.

Halina Gąsiorek-Gacek


Żyję sobie 2018-09-08

Nic nie robię, że tak powiem.
Bawię się jedynie słowem.

Rymuję nie bez przyczyny.
Składam sobie słowa w rymy.

Składam je już kopę lat.
I ostatnio puszczam w świat.

Te dotarły, bez przynęty
już na wszystkie kontynenty.

Wszędzie tam, gdzie prawda taka,
stanęła stopa Polaka.

A i tam, radocha moja,
gdzie żyje nasza Polonia.

Halina Gąsiorek-Gacek


Racja skowronka 2018-09-08

Pod niebem skowronek dzwoni,
że człowiek tak zycie trwoni.

A czas płynie, niby rzeka.
Życie przez palce przecieka.

Że ponad siły pracuje.
A i zdrowia nie szanuje.

Nie odpoczywa, się zdziera.
Dużo za wcześnie umiera.

Halina Gąsiorek-Gacek


Co rośnie, co maleje? 2018-09-08

Na starość, tak po prostu,
traci się nieco wzrostu.

A to przykrzywiona poza.
Winna nabyta skolioza.

A przybywa w późnym czasie
i to nie tak mało, w pasie.

Rośnie brzuszek, niby bęben.
To oponka. Co nie błędem.

Rosną uszy, rośnie nos.
Zmienia twarz. Mówiąc wprost.

Rysy, bruzdy, zmarszczki liczne,
kurze łapki, małpi pyszczek...

Człowiek dożywszy starości
nie ma prawie nic z młodości.

Żartem panom rośnie więcej.
Skarżą się, ze rosną ręce...

Halina Gąsiorek-Gacek


Zasady dobrej miłości 2018-09-08

Pierwsza zasada dobrej miłości,
nigdy nikomu nie zaazdrościć.

Druga, nie pożądać niczego,
gdy to należy do bliźniego.

Trzecia, też bardzo ważna zasada,
zwłaszcza partnera, nigdy nie zdradzać.

Nie okłamywać, zasada czwarta.
Ani na serio, ani w zartach.

Zasada piąta, umieć się dzielić,
Tak by niczego diabli nie wzięli.

I ufać Bogu i dawać wiarę.
Zasada szósta. Ludziom z umiarem.

Halina Gąsiorek-Gacek


Pozdrowienie 2018-09-07

Cieszę się. Jestem
wniebowzięta,
że ktos po latach
mnie pamięta.

I że wspomina
mnie pozdrawia.
I wielką radość
mi tym sprawia.

A więc w rewanzu,
pamięć zawzięta,
pozdrawiam ciepło.
Też pamiętam.

I życzę samych
radosnych dni.
I niech się szczęście
na jawie śni.

Halina Gąsiorek-Gacek


W pierwszy piątek 2018-09-07

To najszczęśliwszy
w miesiącu dzień,
gdy sam Pan Jezus
odwiedza mnie.

Posiła mnie
żywym chlebem
i świętej hostii
daje mi Siebie.

I błogosławi,
uzdrawia mnie.
Przywraca siły,
do życia chęć.

Halina Gąsiorek-Gacek


Bez części zapasowych 2018-09-07

Człowiek niby samochodzik.
Młoty, to bez szwanku chodzi.

Na starość, choć wciąż na chodzie,
nagle szwankuje mu podwozie.

A to biodra, to kolana.
a to kostki, rzecz to znana.

Wielka usterka i bieda.
Jak w ten sposób dojść do nieba?

I jak pojazd, tu ze łzą,
człowiek też trafia na złom.

Halina Gąsiorek-Gacek


Szczyty szczęścia 2018-09-07

Wielu pragnie całe zycie
znaleźć się na szczęścia szczycie.
Goni więc i szczęścia szuka.
Znaleźć je to wielka sztuka.

Bo szczęście, co rzeczą znaną
przychodzi, odchodzi samo.
Czasem stoi tuż, o krok.
Lecz nie wypatrzy go wzrok.

Nie pomoże także spryt.
I jak wspiąć się na ten szczyt?
Szczyty szczęścia niesamowite,
mgłą miłości są spowite.

Tylko miłóść, warto wiedzieć,
na szczyt szczęścia Cię zawiedzie.
Każdy kto kochac potrzfi
go zdobędzie, na szczyt trafi.

Halina Gąsiorek-Gacek


Co nam zostało? 2018-09-07

Oczy mi to powiedziały,
żeś był we mnie zakochany.
Ale ta wzajemna miłość
jest owocem zakazanym.

Którego ja nie zerwę.
Nie zerwiesz go tez Ty.
I co nam pozostało
bez słowa tego my?

Tesknota niezmierzona,
co rodzi żal i łzy.
I jedynie szczęśliwe,
cudowne nasze sny.

Halina Gąsiorek-Gacek


Wołam i wołam 2018-09-07

Wolam Cię,
a Ty nie słyszysz.
Słowa giną
w gęstej ciszy.

Czasem echo
je odbija.
Lecz ono zawsze
się z prawdą mija.

Czasami porwie
je polny wiatr
i niesie gdzieś
w daleki świat.

Wołam Cię wołam,
wciąż do wiwatu,
lecz bez efektu
i rezultatu.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zakochanie czy zauroczenie? 2018-09-07

Najpierw spojrzenie.Skąd my to znamy?
Szeroki uśmiech. I zakochany.

Zapyta ktoś: Co się stało?
Jedno spojrzenie. Serce zadrżało.

I powiedziało, to ta, to ten.
Jawa się zmienia w cudowny sen.

A potem toczy sie rozmowa.
I rozumieją się bez słowa.

Ogromna bliskość. Trochę zabawna,
jak gdyby znali się od dawna.

Każde spojrzało parę razy.
Ciało i dusza pragną ekstazy.

A bywa, para pofigluje.
A już nazajutrz szczerze żałuje.

Halina Gąsiorek-Gacek


Choroba 2018-09-06

Choroba paskudztwo,
co organizm toczy.
Czasem bardzo boli,
aż pocą się oczy.

Czasem człowieka
nagle dopada.
I człowiek cierpi,
że szkoda gadać.

Ciężka nadmiernie
ciało osłabia.
A bywa kończy
smutno, nie lada.

I bywa całkiem
siły odbiera.
I brak ratunku.
Człowiek umiera.

Halina Gąsiorek-Gacek


Lekarz 2018-09-06

To zawód zacny
niesamowicie,
bo lekarz walczy
o ludzkie życie.

Walczy z różnymi
chorobami.
Z zapaleniami,
z nowotworami...

A z kim tak walczy
z jedną intencją?
O ludzkie życie
walczy ze śmiercią.

Nieraz wygrywa.
Co jest ważkie.
A czasem ponosi
porażkę.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zdrowym być 2018-09-06

Wielkie szczęście, co tu kryć,
tryskać zdrowiem, sprawnym być.

Choćby z tych powodów dwóch,
w zdrowym ciele zdrowy duch.

Taki człowiek długo żyje.
Jak nie chudnie, tak nie tyje.

Nic nie boli go, a zatem,
może cieszyć życiem, światem.

Choćby mało miał pieniędzy
i zył w biedzie albo w nędzy.

Choćby urósł mu i garb,
zdrowie to bezcenny skarb!

Halina Gąsiorek-Gacek


Senna miłość 2018-09-06

On był w kadej pani myśli.
Każdej nocy się jej przyśnił.

I całował ją i pieścił.
Lecz jej cnoty nie zbeszcześcił.

Każdej nocy, dzień po dniu,
kochał do utraty tchu.

Ona z całej serca mocy,
snu pragnęła każdej nocy.

I marzyła stale prawie,
by jej przyśnił się na jawie.

Ale tak się nie zdarzyło,
bo to była senna miłość.

Halina Gąsiorek-Gacek


Żywot biednych 2018-09-06

Jaki dziś biedni żywot pędzą?
Jak radzą sobie z biedą i z nędzą?

Niewiele biedni posiadają.
Wszystkiego sobie odmawiają.

I na czym mogą oszczędzają.
I bardzo, bardzo skromnie jadają.

Gdy zachorują, to się nie lecżą.
Co jest ogólnie znaną rzeczą.

A tu w Ojczyzny wolnej rozkwicie,
psuje jej obraz takie życie.

I czyja wina? I czyj to spryt?
I komu za to winno być wstyd?!

Halina Gąsiorek-Gacek


Fałszywi przyjaciele 2018-09-06

Prawdziwych przyjaciół
poznajemy w biedzie.
Na własnym przykładzie,
mogę to powiedzieć.

Bo kiedy zbiedniałam,
to sie odwrócili.
Jaki z tego wniosek?
Że fałszywi byli.

I to bez wyjątku,
jak one tak oni.
Lecz z tego powodu
łzy nikt nie uroni.

W czasach prosperity
miałam onych wielu.
Dziś mam tylko Ciebie
drogi przyjacielu.

Tyś mi zawsze wierny.
Razem jest na dobrze.
Mój nieoceniony
i przedni humorze.

Halina Gąsiorek-Gacek


Próba gwałtu 2018-09-05

Jedna pani pełna gracji
o odmiennej orientacji.

Miała swe upodobanie
i lubiła tylko panie.

A nienawidziła panów.
I to nie tylko ich szpanu.

Jednej pani, czarta siła,
o mało co nie zgwałciła.

Nie udało się prób kilka.
Wstrętna safonka, lesbijka!

Ofiara prób aż do dziś,
dostaje torsji na samą myśl.

Halina Gąsiorek-Gacek


Prośba o sen 2018-09-05

Męczę się, dręczę się
czekajac na sen,
z którwego nikt
nie zbudzi mnie.

Sen to spokojny
i bezpieczny.
Nieunikniony.
To sen wieczny.

W którym o szczęściu
wiecznym się śni.
I obce mu są
cierpienia łzy.

O taki sen
prośbę zanoszę
do Pana Boga.
Pokornie proszę.

Halina Gąsiorek-Gacek


O czym piszę? 2018-09-05

Piszę o wszystkim i o niczym,
bo dla mnie wszystko w życiu się liczy.

Liczą się ludzie. Liczą się rzeczy.
Liczą uczucia. Trudno zaprzeczyć.

Piszę o życia zawiłościach.
Jego kłopotach i trudnościach.

Piszę co myśle i co czuję.
Piszę, bo lubię to i rymuję.

Halina Gąsiorek-Gacek


Mój deptak 2018-09-05

Odkąd już niczym się nie trudzę,
tak sakramencko, strasznie się nudzę.

Czasem wychodzę na podwórko,
żeby posiedzieć sobie pod chmurką.

Pospacerować po ogrodzie
w cieplejsze dni, robię to co dzień.

I po chodniku sobie drepczę.
I mam swój deptak do tego jeszcze.

Wąski, równiutki i betonowy,
mój deptak jednoosobowy.

Halina Gąsiorek-Gacek


Poszłabym 2018-09-05

Poszłabym za Tobą
gdybym znała drogę.
Ale nie znam jej,
to i pójść nie mogę.

Poszłabym do nieba
tą drogą najkrótszą.
Poszłabym na próżno,
bo mnie tam nie wpuszczą.

Poszłabym do piekła.
Tam pójść żem gotowa.
Nie po to by dopiec,
by Cię uratować.

Poszłabym na koniec
świata ziemskich dróg.
Ale nie pozwoli
na to Pan i Bóg.

Halina Gąsiorek-Gacek


Droga duszy 2018-09-05

Jak dusza trafi
na nieba próg?
I jak tam dojdzie,
gdy nie ma nóg?

Jeśli ktoś watpi,
temu podpowiem,
na skrzydłach niosą
ją Aniołowie.

Ci znaja drogę,
nieba niuanse.
Wiedza czy ma
na niebo szansę?

Jeżeli dusza
nie ma przepustki,
trafi z diabłami
w piekieł czeluści.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zbłąkana dusza 2018-09-04

Znów ktoś odszedł z tego swiata
i dusza do nieba wzlata.

Tego nikt z ludzi nie powie,
gdzie ją niosą Aniołowie?

Czy to święci, z dobra znani,
nie daj Boże, zbuntowani?!

Może trafia na bezdroże
i nikt pomóc jej nie może?

I nikt drogi jej nie wskaże,
do przybytku szczęścia marzeń.

Może błądzi i tak żyje?
I w ostępach straszy, wyje?

Może cierpi, spyatać muszę,
wieczne męki i katusze?

Halina Gąsiorek-Gacek


Ostatnia brama 2018-09-04

Po długim życiu oczekiwana,
przede mną jeszcze ostatnia brama.

I nie wie nikt i zgadnąć bieda.
Czy będzie to brama do nieba?

Albo odwrotnie, sprawa ciepła.
Czy będzie to brama do piekła?

A może być nią, zbytni komentarz,
ostatnia brama, to ta na cmentarz?

Halina Gąsiorek-Gacek


Nie dla mnie już 2018-09-04

Nie dla mnie uciechy
świata tego.
A nie daj Boże,
zwłaszcza coś złego.

Nie dla mnie zabawy,
balangi i bale.
Szczerze, nie tęsknię
za nimi wcale.

Nie dla mnie
miłosne przygody,
bo ze mnie człowiek
już nie młody.

Nie dla mnie kwitną
wiosenne bzy.
Nie dla mnie już
miłość i Ty.

Halina Gąsiorek-Gacek


Miłość 2018-09-04

Miłość najczęstszy temat poetów.
To słowo tyle treści mieści.
Zniewala serca oraz dusze.
Jak rodzaj męski, tak niewieści.

To serca drżenia i uniesienia.
To duszy niebotyczny śpiew.
I dzieje się czasem bez woli
i rozsądkowi na przekór, wbrew.

To mnóstwo szczęścia i radości,
tęsknoty, westchnień, aż po jej kres.
A gdy się zdarzy nieszczęśliwa,
żalu i smutku, cierpienia, łez.

Halina Gąsiorek-Gacek


Szczęśliwa miłość 2018-09-04

Szczęśliwa miłość,
cała przyjemność,
którą cechuje
szczera wzajemność.

Kochają serca ,
to prawda cała,
kochają dusze,
kochają ciała.

I obce jej są
nieczyste moce.
Błogosławione
rodzi owoce.

Jest pełnią szczęścia,
aż do przesady.
Nie kończy się.
I nie zna zdrady.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ptasi śpiew 2018-09-04

Nie wszystkie ptaki śpiewaja pieknie.
Niektóre kraczą albo skrzeczą.
I w czarnych barwach widzą świat,
co jest ogólnie znaną rzeczą.

Skowronek dzwoni,jak dzwoneczek.
Pod niebo wzlata, ma piękny głos.
Wróbelek ćwierka, słowik kląska,
a gwiżdże pięknie czarny kos.

Bocian klekocze wyssoko w gnieździe.
Gołąb domowy i dziki grucha.
Sowa i puchacz pohukują.
Podrzuca jaja kukułka kuka.

I ludzie także i to większość
rózne rodzaje głosu miewa.
I różne maja tembry głosu.
I też potrafią cudownie śpiewać.

Halina Gąsiorek-Gacek


W nowym roku szkolnym 2018-09-03

Wszystkim Nauczycielom i Pedagogom
idącym trudną nauki drogą.

Życzę uczniów zdolnych samych,
talentami obdarowanych.

Kochających wiedzę, naukę
oraz kulturę i sztukę.

Grzecznych, pilnie się uczących.
Mistrzów nauki szanujacych.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ucz się Dzieecino! 2018-09-03

Ucz sie Dziecino pilnie i ślicznie.
Odrabiaj lekcje systematycznie.

Wtedy zasłuzysz na szóstkę z plusem
i w swojej klasie będziesz prymusem.

Pamiętaj o tym, to nie jset żart,
ile człowiek umie, to tyle jest wart.

I jego wiedzy, mówiąc szczerze,
nigdy i nikt mu nie odbierze.

Dopóki możesz, to ucz się ucz,
bo wiedza to jest potęgi klucz.

Halina Gąsiorek-Gacek


Na progu nowego roku szkolnego 2018-09-03

W nowym roku szkolnym
uczniom ukochanym
życzę mnóstwa przygóg
oraz szóstek samych!

Tak, by nikt nie trafił
z nich do oślej ławki.
Ni nie repetował.
Ni nie miał poprawki.

Halina Gąsiorek-Gacek


Trzymaj fason! 2018-09-03

Dbaj o imidż. Trzymaj fason.
W każdej chwili z pełną klasą.

I panuj nad emocjami.
Trzymaj język za zębami.

Nie upijaj się i nie ćpaj.
O swoje dobre imię dbaj.

Nie pień się. Nie rób pozy.
I trzymaj nerwy na wodzy.

I w dyskusji burd unikaj.
Szanuj swego przeciwnika.

I bójek nigdy nie wstrzynaj.
Tylko zawsze fason trzymaj!

Halina Gąsiorek-Gacek


Człowiek i Amor 2018-09-03

Gdy człowiek szuka drugiej połowy,
a Amor z łukiem ruszy na łowy.

Wybiera skrzętnie swoje ofiaty.
Ustrzeli dwa serca do pary.

Że Amor zawsze strela celnie.
A strzła nie rani śmiertelnie.

A bywa, licho z mocą natrze,
i nie te serca, a na zawsze.

Halina Gąsiorek-Gacek


Noce i dni 2018-09-03

Każdy ma swoje noce, dni.
I mam je ja. Masz je i Ty.

Dni niepodobne. Oddzielne noce.
Nic nie poradzą i czarta moce.

I wiem to ja i wiesz to Ty.
Nie będzie nigdy słowa my.

A to, co się nam przydarzyło,
czyste jak kryształ, niewinne było.

Halina Gąsiorek-Gacek


Kocham Pana 2018-09-02

Kocham Pana. Niechaj wie.
Lecz tego przez duże pe.

Kocham bardzo. Wyznam śmiało.
Całym sercem, duszą całą.

Bo on wszystko wie i może.
Zawsze i o każdej porze.

Nadto kocha tak, jak nikt.
Skarby nieba daje mi.

I co wazne jest, a jużci,
ze mnie nigdy nie opuści.

Ani kochać nie przestanie.
I ma o mnie dobre zdanie.

Broni, gdy zagraża wróg.
Kto to taki? Pan i Bóg.

Halina Gąsiorek-Gacek


Tego nie wiem 2018-09-02

Czy to Amor strzelił strzałą?
Czy to serce Cię wybrało?

Lub wytłumaczenie inne.
Że być może licho winne?

Bo zmieniło strzały lot?
I w mym sercu utkwił grot?

Te pytania mnie nurtują.
I codziennei humor psują.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zadziwiony ptaszek 2018-09-02

Usiadł ptaszek na gałęzi,
dziwuje się ludziom,
że swoje dzioby
klnąc, bardzo brudzą.

A każdy język
narzędzie mów,
zna i ma mnóstwo
pięknych słów.

Zaś te wulgarne
nie tylko szpecą,
deprecjonują
mowę kaleczą.

A ptak sam śpiewa,
choć nie zna nut.
Człowieku przykład
bierz z niego, ucz.

Halina Gąsiorek-Gacek


Zakochane wicznie serce 2018-09-02

Obiekt miłości
już parę lat
temu, na drugi
poszedł świat.

A serce żałuje
wciąż szlocha
i za nic nie chce
przestac go kochać.

Cierpi i tęskni
i roni łzy.
I wciąż o szczęściu
wspomina, śni.

Bo serce wierzy,
że miłość wieczna.
Na żal i smutek
także skuteczna.

Halina Gąsiorek-Gacek


Wielka miłość 2018-09-02

Wielka miłość płonie
aż do końca dni.
Jej ogień grzeje,
i w oczach lśni.

Moja płonęła
przez lato, jesień,
ale przygasa,
już ledwo tli się.

Lecz tej iskierki,
która się tli,
nie zgaszą nawet
i rzewne łzy.

Halina Gąsiorek-Gacek


Jej oczy 2018-09-02

Miała piwne oczy
z długimi rzęsami,
którymi się wszyscy
zgodnie zachwycałi.

A oprócz tego,
przez zycia dni,
w jej oczach błyszczał,
lśnił gwiezdny pył.

Na dodatek tego,
co wielką pięknością,
jej oczy zawsze
patrzyły z miłością.

A i po latach
mają tą własność,
patrzą z miłością
powoli gasnąc.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ktoś i coś 2018-09-02

Nikt nie jest nikim. Każdy jest kimś.
A tak naprawdę problem jest w tym.

Że czasem ktoś chce więcej znaczyć.
Wywyższa się, jak na to patrzyć.

Jeśli prócz forsy nie ma nic,
nie może lepszym od innych być.

Bo by być lepszym trzeba umieć
więcej od innych i rozumieć.

Więcej od innych robić potrzfić.
Na plakat lub na piedestał trafić.

Kto chce być kimś sławnym i znanym,
musi przez innych być doceniany.

W przeciwnym razie, choćby był piękny,
jest się tym kimś szarym, przeciętnym.

Halina Gąsiorek-Gacek


Czlowiek prawdomówny 2018-09-01

Potrafi być do bólu szczery,
nie dbając przy tym o maniery.

A gdy jest szczery, to po prostu,
wyraża prawdę prosto z mostu.

I choćby prawda była zła
oraz sięgała samego dna.

Nigdy nie kłamie. Kłamać się wstydzi.
Kłamstwa, obłudy nienawidzi.

Halina Gąsiorek-Gacek


W parku 2018-09-01

Pod tulipanowcem
siadła pannan z chłopcem.
Tuli się do niego,
wybranka swojego.

Chłopak ją szanuje.
Namiętnie całuje.
Na cześć nie nastaje.
Miłość jej wyznaje.

Obok pod platanem
pani siedzi z panem.
A pan najgoręcej
całuje jej ręce.

Tu pragnę zaznaczyć,
jak miło popatrzyć.
Jak odpoczywają
wszyscy się kochają.

Halina Gąsiorek-Gacek


Ach! 2018-09-01

Jak cieplutko, przyjemniutko
i milutko, wesolutko.

Kiedy słoneczko śle promyki.
Grzeje, opala dorosłych, smyki.

I się uśmiecha do każdego.
Jak do młodego, tak do starego.

Czasem za chmurkę chowa. Dlaczego?
Jakby bawiło się w chowanego.

Może z powodu tego, co widzi,
chowa się słonko, bo się wstydzi?

Halina Gąsiorek-Gacek


Dola seniora 2018-09-01

Gęsto płyną łzy spod powiek,
jak sie liczy stary człowiek?

Większość z nich, że tak powiem,
ma pensje chude, prawie głodowe.

Miała być Japonia druga,
gdzie dobroci to zasługa.

Że się stary człowiek liczy.
U nas nie i prawie w niczym.

Pędząc żywot w skrajnej biedzie,
słabo sie każdemu wiedzie.

I choć zasłużył na dobrobyt,
ciężki ma senior na ziemi pobyt.

W tych warunkach, skryć sie nie da,
prędzej odchodzi do nieba.

Co najstraszniejsze, trudno się zgodzic,
że decydentom o to chodzi?

Halina Gąsiorek-Gacek


Polny strach 2018-09-01

Stoi na polu elegant taki,
ze swym wyglądem odstrasza ptaki.

Ale wróbelki się go nie boją.
Siadaja na nim i miny stroją.

I podkradają złota pszenicę,
owies lub żyto, gdy stoi w życie.

Wróbelki już takie są,
głośno ćwierkają, ze stracha dwrią.

Pilnował gospodarza dobytku,
a dziś należy do przeżytków.

Halina Gąsiorek-Gacek


Chata za wsią 2018-09-01

Przy drodze stała opuszczona chata.
A przy niej rosła wierzba rosochata.

Drewniane ściany, słomiany dach.
A na mieszkańców padł wielki strach.

Przed chatą stawek. Królestwo zab.
Ponoć utopiec zamieszkał tam.

Mówili, że w tym miejscu straszy.
Tyle zmówili ojczenazsy.

I że w tej wierzbie mieszka czart.
I leśne licho. To nie żart.

A prawda taka, jak światem świat,
że w owej wierzbie zamieszkał wiatr.

I wył i gwizdał przez ciemne noce.
Dniami zaplatał wierzbie warkocze.

Kiedyś, gdy na mym kominie siedział,
ową historię mi opowiedział.

Halina Gąsiorek-Gacek


  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]